poniedziałek, 5 listopada 2018

NIEBANALNA ŚCIANA TELEWIZYJNA






         Ostatni raz to uczucie towarzyszyło mi, gdy zakończyliśmy pracę w naszej górnej łazience. Trochę duma, trochę taki spokój, że wreszcie jest tak jak lubię, jak powinno być - taka spokojność wnętrzarskiego sumienia (jeśli wiecie co mam na myśli ;) ).
Droga do tego momentu była naprawdę długa i pokrętna. Nie lubiłam tej czarnej tafli na tle białej ściany, a jednocześnie nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić. Mamy otwarty parter - salon, jadalnia, kuchnia to jedno pomieszczenie mające około 60 m2 powierzchni. Wydzielenie poszczególnych stref przyszło mi łatwo, natomiast ściana telewizyjna wołała o pomstę do nieba.





10.12.2017 - ściągnęliśmy nastawkę z ranczowego kredensu i zdemontowaliśmy środkowe drzwiczki tak aby chłopaki mogli grać na PS4 ;)



26.08.2018 - taki stan utrzymywał się aż do 03.11.2018 !
 Zdecydowanie za długo!


  Wiedziałam jednak, że nie chcę typowego patentu wnętrzarskiego na to miejsce - czyli galerii z plakatami, obrazami czy zdjęciami.
Ponoć to metoda na to by połączyć telewizor z wnętrzami w stylu eklektycznym czy boho. Mnie jednak to nie przekonywało. Dlaczego? Wszyscy tak robią ;) to pierwszy i główny argument, drugi -  galerię z obrazkami, zdjęciami mam zaplanowaną nad schodami. Trzeci - myślę, że gdy dużo się dzieje dookoła ekranu nie pomaga to w skupieniu się na tym co pojawia się na nim. Choć w tej kwestii mam mizerne doświadczenie, bardzo rzadko korzystam z TV. Chyba, że akurat jest czas obejrzeć "Przyjaciół" ;)
Wracając jednak do pomysłów na to miejsce to przewijały się plany na "zabudowanie" TV roślinnością, albo półkami na zasadzie niegdysiejszych meblościanek. Za każdym razem jednak nie byłam przekonana co do koncepcji.
I jak zwykle - to był impuls! Jak z kwiecistą tapetą w łazience! Zobaczyłam ten wachlarz i przepadłam!
To miłość od pierwszego kliknięcia w ogłoszenie !



Potem doszły wielotygodniowe rozkminki odnośnie koloru na ścianę. Ten kto jest z nami na RANCZOWYM INSTAGRAMIE powinien dostać medal za cierpliwość - średnio dwa razy w tygodniu nawijałam o kolorach, o wizji, koncepcji :)
Kochani Ranczowicze z tego miejsca pragnę Was pozdrowić i podziękować za wyrozumiałość!




Nie przedłużając - ściana TV wygląda teraz tak. Jestem z niej dumna, bo wreszcie wygląda tak jak powinna. Jest idealnym dopełnieniem mojego podejścia do urządzania wnętrz.
A od Janka macie  następującą informację techniczną - lepiej patrzy się na TV, gdy kontrast pomiędzy ekranem, a ścianą jest mniejszy ;).
Komoda - Stare Ranczo
Wachlarz ( około 50 zł) - OLX
Stare akwarium (3 szt. 100 zł) - OLX
Świeczniki wysokie ( 6 zł, 10 zł) - SORTEX
Małe świeczki (prezent od siostry) - H&M HOME
Roślinność - dary od zielonych sióstr (Baba ma dom difenbachia), martekty i ogrodnicze.
Lampa SINNERLING ( 249 ZŁ) - IKEA
Farba - OPTIVIA MATT 5 w kolorze M341 (około 100 zł za 2 litry)







Tutaj macie okazje zobaczyć stary taboret z wystawki przerobiony na kwietnik (ostatnio na instastory pokazywałam Wam pracę nad nim), który pomalowała i zawoskowałam PRODUKTAMI ANNIE SOLAN. Blat to docięta deska, którą zabezpieczyłam woskiem COLORIT.




Ale powróćmy do niekwestionowanej gwiazdy ściany telewizyjnej - ja rozpływam się za każdym razem gdy patrzę na te tygrysy - są tak pięknie namalowane! Wachlarz ponoć został zakupiony w Hiszpanii i u poprzedniej właścicielki po prostu leżał... Chyba czekał na mnie, na Ranczo. 

 

Kubek bahkadisch (około 2 zł) - SORTEX
Świecznik pot & vase (16 zł) - SORTEX




Na sam koniec pokażę Wam całą część salonową (wybaczcie jakość - robione telefonem - tylko w nim mam taki szeroki kąt) - na pozór miks kolorów, ale jeśli się przypatrzycie ciągle obracam się w tych samych kolorach. To taka "moja" paleta dzięki której wszystkie meble i dodatki mogą swobodnie wędrować pomiędzy pomieszczeniami.



Co sądzicie o zmianie? Czy tygrysy też Wam skradły serce, a może kolor tła? Będę wdzięczna za Waszą opinię.




No i prawie zapomniałam, brawa należą się tutaj Rafałowi - za precyzyjne oklejenie ściany i powieszenie wachlarza, a owacje mojemu Teściowi, który błyskawicznie zrealizował moje kolejne wnętrzarskie szaleństwo malując ścianę!




Uściski,

Magda

7 komentarzy:

  1. Kolor ściany boski. Piękny, głęboki fiolet, który sprawił, że zwykła ścianka TV stała się... po prostu niezwykła, niebanalna i niepowtarzalna!:) Nie pamiętam kiedy ostatnio zachwycił mnie fiolet tak jak ten.
    Ściskam!:)
    Wera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi fioletami to i ja miałam problem - nawet nie tak całkiem dawno z kimś na instagramie o tym gadałam. Zarzekałam się, że nie lubię i nie umiem w fiolety, a tymczasem...wystarczy znaleźć odpowiedni odcień! Dziękuję Ci za miłe słowa!

      Usuń
  2. Obstawiałam ceglasty - pod domek Rybaka - i byloby w odbiorze ciepło.
    Ten oryginalny fiolet delikatny chłodek przywiał, ale nie że źle. Dobrze.
    Bardzo dobrze! 😊😍

    PS. Tak ja wiem - ja tak zawsze na okrągło.

    No zajebiście jest! 🤩

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ceglasty, ciepły odcień czerwieni też byłby fajny, ale po drugiej stronie mam cegłę, więc może by było zbyt mdło... bardzo chciałam zaryzykować i wybrać kolor, którego dopiero się uczę.

      Usuń
    2. Oooo... czyli może być tego więcej 😆😋

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. jak to szkoda, jak to szkoda on to się tu to najmniej napracował ;)

      Usuń