piątek, 3 stycznia 2020

Pokój nastolatka - przegląd taniego oświetlenia punktowego



Skończyły się czasy, kiedy pokój Janka był moją kolejną areną wnętrzarskich popisów. Koniec decydowania o tym gdzie, co i w jakim kolorze.
Z jednej strony żal, a z drugiej trochę się cieszę, bo mimo iż na Ranczu mam trzech facetów to absolutnie nigdy nie pojmę ich toku rozumowania jak chodzi o estetykę (i w tym słowie również przemycam wątpliwe zamiłowanie do PORZĄDKU).

W pokoju Janka szykują się zmiany. Wymuszone poniekąd upływającym czasem, który zostawia ślady na biało-szarych powierzchniach bardzo nieprzewidywalnie i spontanicznie ;) (litości gdzie miałam głowę robiąc białe ściany w pokoju chłopaka?! ), ale też chęcią dokończenia nieskończonego i odwlekanego (listwy przypodłogowe i klimatyzacja).

Na pierwszy ogień idzie wymiana punktowego oświetlenia i o tym będzie ten wpis. Kiedyś pytałam Was na  naszym instagramie czy chcecie ściągę z kinkietów, które będą jednocześnie tanie i wpiszą się w gusta nastoletnich, wymagających lokatorów.



Oto moje typy:




KINKIET SKURUP


Fajna, sieciówkowa opcja w przystępnej cenie. Dla lubiących komplety jest też lampa sufitowa z tej samej serii.
Ten kinkiet jest już na Ranczu! Tyle tylko, że jest biały i wisi nad blatami roboczymi w kuchni. 
Czarna wersja spokojnie mogłaby wylądować u Janka, no ale wiecie...nie ja o tym decyduję!





Bardzo prosta forma, lekko kanciasta i toporna. W sam raz do pokoju konkretnego chłopaka.




Podoba mi się ta nóżka - odsuwająca kinkiet od podstawy. Całość wydaje się dzięki temu lżejsza.




Lekko podobny do poprzednika, ale posiada kilka detali, które nadają mu bardziej industrialny charakter. Loft "ukryty" w uchwycie, małym przełączniku i kablu.








Tani, prosty w formie i nie dość, że loft to jeszcze scandi ;) czy można chcieć więcej? 

2020-01-17 jesteśmy po dwukrotnej dostawie i reklamacji tej lampy. Dlatego z całego serca odradzamy! Lampy przychodzą uszkodzone, bo osoba odpowiedzialna za pakowanie robi to mało profesjonalnie. Za pierwszym razem lampa była porysowana i delikatnie w kilku miejscach wgnieciona. Za drugim razem była zgieciona całkowicie.
NIE POLECAM TEGO ALLEGROWICZA.



Mam dla Was jeszcze dwa typy na koniec, ale to zdecydowanie droższe kinkiety niż te które pokazałam powyżej.
Ich forma jest dość popularne obecnie, wiele firm oferuje podobne modele, ale w cenach znacznie wyższych, czasami wręcz absurdalnych...





Jak ja lubię te składane ramiona! No ale pokój nie mój ;) więc mogę sobie tylko pomarzyć ;)





Mocno industrialne nawiązanie. Jest w kilku kolorach!






Nie będę robiła osobnego wpisu dotyczącego oświetlenia głównego, bo tu pozostaniemy przy dwóch lampach TROSS , które są wystarczające by dokładnie oświetlić pokój. Poza tym fajnie wtopiły się w sufit i nie dominują nad resztą pomieszczenia.

Janek do tej pory w trzecim punkcie oświetleniowym miał taką lampę:





Jednak biorąc pod uwagę nasze niecne plany względem pokoju przestała ona pasować. A poza tym w moim lumpie znalazłam takie cudo:






nowe, z metkami za jakieś 24 zł




Janek wybrał swój kinkiet spośród powyższych. Masz pomysł który? :) 

Cieszę się, że kwestię oświetlenia mamy z głowy. Widzę spory postęp jak chodzi o tą część rynku wnętrzarskiego, w porównaniu z tym co było 3 lata temu, ale nadal za ciekawy design trzeba wywalić sporo kasy! Czasami te kwoty są mocno szalone!

Już się nie mogę doczekać efektu finalnego, ale też całego procesu malowania, przestawiania, zmieniania! Chyba to rozumiesz, co nie?











Do przeczytania w kolejnym wpisie!


Magda





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz